Słońce nigdy nie śpi: cykl 25 i co z niego zostało
Cykl słoneczny numer 25 okazał się prawdziwą niespodzianką. Choć prognozy z 2019 roku zapowiadały go jako „przeciętny”, aktywność Słońca wielokrotnie przeszła najśmielsze oczekiwania. Szczyt cyklu – tzw. solar maximum – przypadł na sierpień/październik 2024 roku, kiedy miesięczna liczba plam słonecznych osiągnęła historyczny poziom 216. Od tamtej pory trwa powolne opadanie aktywności: w grudniu 2025 roku indeks wynosił 124, a w styczniu 2026 – już 112,6.
To ważna informacja: jesteśmy w fazie zstępującej cyklu, ale Słońce wciąż jest dalekie od uspokojenia. Jeszcze 24 kwietnia 2026 zarejestrowano rozbłysk klasy X2.5, a 4 maja 2026 – rozbłysk klasy M1.89. 5 maja 2026 burza geomagnetyczna osiągnęła poziom G2 (Kp 6). Jesteśmy więc w momencie, gdy potężne erupcje nadal zdarzają się regularnie – co jest doskonałą wiadomością dla miłośników zorzy.
Historia mówi: maj potrafi zaskoczyć
Gdy myślimy o zorzach polarnych w Polsce, zwykle wyobrażamy sobie długie jesienne lub zimowe noce, ale historia brutalnie obala ten stereotyp. Noc z 10 na 11 maja 2024 roku przeszła do annałów jako najpotężniejsza zorza polarna w Polsce od ponad 20 lat. Burza geomagnetyczna osiągnęła poziom G5 – najwyższy możliwy – z indeksem Kp równym 9. Neonowe łuki i kurtyny tańczyły od Bałtyku po Tatry i Pieniny przez całą noc.
Czy był to odosobniony przypadek? Nie do końca. W tym samym cyklu słonecznym 25 zorze nad Polską pojawiały się w: marcu 2023, maju 2024, kwietniu 2025, listopadzie 2025 (dwie noce z rzędu) i w spektakularnym pokazie z 19 stycznia 2026. Ta ostatnia wywołała chwilami G4 (Kp 8,67) i według obserwatorów była „drugą najsilniejszą zorzą po 10 maja 2024 roku”. Wzorzec jest wyraźny: gdy Słońce jest aktywne, żaden miesiąc nie jest wykluczony.
Trzy czynniki, które decydują o maju 2026
1. Aktywność słoneczna – wciąż wysoka, ale malejąca
Maj 2026 zastaje nas w wyraźnie aktywnej fazie, choć poniżej rekordów z 2024 roku. Aktywność słoneczna w maju 2026 wyraźnie wzrosła względem poprzedniego miesiąca – indeks wzrósł o blisko 59 punktów. Rozbłyski klasy M i X nadal pojawiają się regularnie. To oznacza, że szansa na nagłe, silne CME uderzające w Ziemię jest jak najbardziej realna.
Co to znaczy dla obserwatora? Potrzebujemy burzy geomagnetycznej co najmniej G3 (Kp 7), aby zorza była widoczna gołym okiem w centralnej Polsce. Przy G4–G5 (jak w maju 2024) staje się spektakularnym pokazem widocznym nawet z centrum Warszawy czy Wrocławia. Przy G1–G2 jest dostępna głównie na północy kraju i przez obiektyw aparatu.
2. Pełnie Księżyca – tu mamy i problem, i okno
Maj 2026 jest wyjątkowy, bo przynosi dwie pełnie Księżyca:
- 1 maja o godz. 19:24 – „Kwiatowy Księżyc”
- 31 maja o godz. 10:46 – tzw. Niebieski Księżyc (Blue Moon)
Jasny Księżyc to wróg obserwatora zorzy – rozświetla niebo i maskuje słabsze struktury. Jednak pomiędzy tymi dwiema pełniami mamy złote okno: nów przypada 16 maja o 20:01. Oznacza to, że okolice 10–22 maja to optymalny czas dla obserwacji – niebo jest ciemne, a nocna „robocza godzina” zorzy (23:00–01:00) jest pozbawiona księżycowego blasku.
3. Długość nocy – główne ograniczenie maja
I tu pojawia się obiektywna trudność. Maj to miesiąc coraz dłuższych wieczorów – Polska wchodzi w strefę półmroku zmierzchu astronomicznego, który w okolicach przesilenia prawie nie ustępuje. Zorza polarna wymaga prawdziwie ciemnego nieba, a w maju okno obserwacyjne skraca się do kilku godzin środka nocy. Niemniej doświadczenie z maja 2024 roku pokazuje, że przy intensywności G5 nawet wtedy zorza była widoczna gołym okiem i zapierała dech w piersiach.
Efekt ekwinokcjum – ostatnie echa wiosny
Naukowcy od dekad obserwują, że zorze polarne są statystycznie częstsze wiosną i jesienią. Wyjaśnia to tzw. efekt Russella-McPherrona: w okolicach równonocy oś magnetyczna Ziemi układa się prostopadle do wiatru słonecznego, co sprawia, że pola magnetyczne efektywniej się sprzęgają i wpuszczają więcej cząstek naładowanych do atmosfery. Ten efekt jest dwukrotnie silniejszy niż w zimie czy lecie.
Maj jest końcem wiosennego okna ekwinokcjalnego. Statystycznie więc mamy jeszcze podwyższone, choć malejące prawdopodobieństwo silnej burzy w porównaniu do lata.
Gdzie w Polsce szukać zorzy?
Polska leży na ok. 50–54° szerokości geograficznej północnej. Zorza przy Kp 5 dosięga północy kraju, przy Kp 7 – całego kraju, a przy Kp 9 (jak w maju 2024) była widoczna nawet w Tatrach. Najlepsze miejsca to te z ciemnym niebem i wolnym widokiem na północny horyzont:
- Wybrzeże Bałtyku (Łeba, Hel, Rozewie) – idealne, niskie zanieczyszczenie światłem
- Mazury i Suwalszczyzna – otwarte jeziora, minimalna zabudowa
- Bieszczady – najciemniejsze niebo w Polsce (Park Gwiezdnego Nieba)
- Okolice Szczecinka i Pojezierze Drawskie – teren ciemny i stosunkowo płaski, z wolnym horyzontem na północy
Podsumowanie szans na maj 2026
Zorza polarna w maju 2026 to zjawisko możliwe, ale niepewne – jak każda prognoza kosmiczna. Słońce jest wciąż aktywne, maj 2024 nauczył nas, że ten miesiąc potrafi zaskoczyć spektakularnie, a okno nowiu (okolice 16 maja) daje idealne warunki obserwacyjne. Aktywność słoneczna w maju 2026 wyraźnie wzrosła względem kwietnia, co napawa optymizmem.
Jeśli masz jedno życzenie na ten miesiąc: ustaw alert Kp ≥5, sprawdź prognozę pogody wieczorem i trzymaj aparat naładowany. Może się okazać, że maj 2026 dołączy do legendy maja 2024 – nocy, gdy Polska zamieniła się w nordycki krajobraz świateł północy.






