Space buns
Space buns mogą być gładkie, plecione, półupięte albo wykończone kolorowymi pasmami. O tym, czy będą wygodne i korzystne, decyduje nie tylko położenie koków, lecz także długość warstw, gęstość włosów i sposób obramowania twarzy. Poniżej znajdziesz pięć wariantów oraz wskazówki, które pomogą wybrać odpowiedni dla siebie.
Kolorowe space buns z warkoczami

Kolor może grać tu pierwszą rolę na dwa sposoby. Jednolity, intensywny pomarańcz skupia uwagę na kształcie koków, natomiast połączenie różowych i ciemnych pasm uwydatnia przebieg warkoczy. W obu wersjach włosy zebrane blisko głowy odsłaniają szyję i żuchwę, a mocny akcent przy czubku kieruje wzrok ku oczom.
Zanim zdecydujesz się na trwałą zmianę, zastanów się, jak często będziesz nosić taki kolor. Na ciemnej bazie nasycony róż lub pomarańcz może wymagać rozjaśnienia; na specjalną okazję podobny efekt łatwiej uzyskać kolorowymi pasmami doczepianymi. Jeśli włosy są już rozjaśniane i przesuszone, rozczesz je przed zaplataniem z niewielką ilością lekkiej odżywki bez spłukiwania.
Warkocze najłatwiej utrzymać na włosach o podobnej długości. Krótkie warstwy mogą wysuwać się ze splotu, więc przy planowaniu cięcia warto powiedzieć fryzjerowi, że lubisz plecione upięcia. Średnio gęste i gęste włosy zwykle tworzą pełniejsze koki; przy cienkich delikatnie poszerz warkocz palcami i utrwal wystające kosmyki lekkim lakierem, zamiast dokładać ciężką pastę.
Przy twarzy okrągłej sprawdź mniejsze koki umieszczone nieco wyżej. Jeśli twarz jest podłużna, szerzej rozstawione upięcia mogą korzystniej równoważyć jej proporcje. Ostateczny efekt zależy także od wielkości koków, dlatego warto przymierzyć ich położenie przed ciasnym zapleceniem. Splot powinien trzymać się dzięki mocowaniu, a nie silnemu naciągnięciu włosów przy skórze.
Space buns z warkoczami od dołu

Czy pasma przy karku są wystarczająco długie, by dało się je zapleść ku górze? To najważniejszy warunek tego upięcia. Warkocze prowadzone od dołu porządkują tył fryzury, odsłaniają kark i kierują uwagę na linię szyi. Z przodu gładko zebrane włosy mocniej eksponują kości policzkowe oraz żuchwę.
Cięcie ma tu znaczenie przede wszystkim praktyczne. Mocno skrócone warstwy z tyłu mogą wypadać ze splotu; łagodniejsze stopniowanie łatwiej zebrać i zabezpieczyć. Na włosach średnio gęstych warkocz zwykle pozostaje czytelny bez wielu kosmetyków. Cienkie pasma można lekko przygotować pianką, a przy ciężkich włosach szczególnie ważne są gumki i wsuwki, które utrzymają koki we właściwym miejscu. Na co dzień zaplataj włosy bez nadmiernego naciągania skóry i poprawiaj mocowanie, jeśli upięcie zaczyna ciążyć.
Refleksy lub łagodne sombre mogą uwidocznić kierunek splotu, ale jednolity kolor również dobrze pasuje do tej fryzury. Jeśli wybierasz chłodny blond, omów z fryzjerem możliwości swojej bazy: na ciemniejszych włosach uzyskanie popielatego tonu może wymagać mocniejszego rozjaśnienia, a później tonowania. Przy przesuszonych długościach wystarczy niewielka ilość produktu ułatwiającego rozczesywanie, nałożona przed zaplataniem.
Wysokie koki i odsłonięta szyja mogą optycznie wydłużać całą sylwetkę. Jeśli masz twarz podłużną i nie chcesz wzmacniać tego efektu, spróbuj umieścić koki niżej. Przy wyraźnie zarysowanej żuchwie możesz pozostawić kilka miękkich pasm z przodu, zamiast wygładzać włosy przy samej twarzy.
Błyszczące space buns

Brokatowy splot daje inny efekt niż gładkie koki ozdobione kryształkami. W pierwszej wersji błysk pojawia się na długości warkoczy, w drugiej skupia uwagę wokół przedziałka i skroni. Kryształki blisko twarzy kierują wzrok ku oczom, a wygładzone boki odsłaniają policzki i żuchwę. Wybierz jeden dominujący rodzaj połysku, jeśli zależy Ci na bardziej uporządkowanej stylizacji.
Proporcje można regulować bez zmiany cięcia. Przy twarzy podłużnej przetestuj niżej osadzone koki. Jeśli nie chcesz całkowicie odsłaniać szerokiego czoła lub mocno zaznaczonej żuchwy, wypuść kilka cienkich kosmyków przy twarzy. Przy twarzy owalnej możesz sprawdzić zarówno gładką wersję, jak i wariant z luźnymi pasmami; różnicę zrobi przede wszystkim położenie koków i ozdób.
Na cienkich włosach drobne dekoracje i mała ilość produktu zwykle są praktyczniejsze niż ciężkie dodatki. Gęstsze włosy pozwalają uformować okazalsze sploty, lecz potrzebują stabilnego przypięcia. Jeśli chcesz regularnie pozostawiać kosmyki przy twarzy, delikatne stopniowanie w tej okolicy może ułatwić ich układanie. Nie ma natomiast potrzeby podporządkowywać całego cięcia okazjonalnym ozdobom.
Fioletowy akcent nie musi oznaczać trwałej koloryzacji: można sięgnąć po dodane pasma albo pigment zmywalny. Intensywny odcień na ciemnych włosach może wymagać wcześniejszego rozjaśnienia, dlatego wybór metody warto uzależnić od kondycji włosów. Do gładkiego wykończenia rozprowadź odrobinę kremu lub żelu przy głowie, pozostawiając końce mniej obciążone. Ozdoby umieszczaj po uformowaniu koków i zdejmuj je ostrożnie, zwłaszcza z suchych, rozjaśnianych pasm.
Półupięte space buns

W półupiętych space buns najłatwiej zebrać do koków zbyt dużą część włosów. Jeśli rozpuszczona długość staje się przez to rzadka, zacznij od mniejszych sekcji przy przedziałku. Przy gęstych włosach możesz pozwolić sobie na pełniejsze koki, ale sprawdź, czy ich ciężar nie ściąga upięcia w dół. To wariant, w którym podział włosów ma większe znaczenie niż idealnie równe koki.
Rozpuszczone fale pozostają przy policzkach, szyi i ramionach, podczas gdy górna część upięcia odsłania oczy oraz skronie. Przy wąskiej, podłużnej twarzy objętość fal po bokach może pomóc wyrównać proporcje. Jeśli twarz jest okrągła, sprawdź, czy najpełniejsza część fal nie kończy się dokładnie na wysokości policzków. Zmiana położenia przedziałka lub rozłożenia pasm bywa tu bardziej pomocna niż przesuwanie samych koków.
Fryzura sprawdza się na włosach średniej długości i dłuższych. Delikatne warstwy mogą ułatwić ułożenie rozpuszczonej części, ale zbyt krótkie pasma na czubku będą wysuwać się z koków. Refleksy, pasemka lub miękkie sombre zaznaczają różnice między falami bez rozjaśniania całej długości. Jeśli zależy Ci na chłodnym blondzie, uwzględnij potrzebę podtrzymywania tonu; efekt i częstotliwość tonowania będą zależeć między innymi od wyjściowej bazy.
Na co dzień możesz pozostawić naturalną strukturę włosów i uformować jedynie górną część fryzury. Przy modelowaniu fal ciepłem użyj termoochrony. Cienkim włosom wystarczy niewielka ilość pianki u nasady, a przesuszone końce można wygładzić kroplą serum — bez nakładania go blisko skóry głowy.
Space buns z pasmami przy twarzy

Długość wypuszczonych kosmyków zmienia odbiór całej fryzury. Pasma kończące się przy kościach policzkowych przyciągają uwagę do środkowej części twarzy; dłuższe, sięgające poniżej żuchwy, tworzą łagodniejsze obramowanie. Efekt można uzyskać zarówno na ciemnych, jednolitych włosach, jak i z jaśniejszymi pasmami przy twarzy, określanymi jako money pieces.
Jeśli masz twarz okrągłą, przymierz dłuższe kosmyki, które nie kończą się na wysokości najszerszej części policzków. Przy twarzy podłużnej możesz sprawdzić krótsze pasma, które kierują uwagę na boki. To wskazówki do przetestowania, nie sztywne reguły: znaczenie mają również szerokość wydzielonych kosmyków i sposób ich ułożenia.
Jeśli często nosisz takie upięcie, poproś fryzjera o cięcie wokół twarzy dopasowane do wybranej długości pasm. Nie wymaga to mocnego cieniowania reszty włosów. Na cienkich włosach wydzielaj raczej wąskie kosmyki, by kokom pozostała objętość. Gęstsze pasma można ułożyć suszarką od twarzy, wcześniej stosując termoochronę; odrobina lekkiej pasty pomoże utrzymać końce bez sklejania.
Wąskie refleksy zbliżone do naturalnego koloru dają subtelniejszy efekt niż szerokie, chłodne blond pasma na ciemnej bazie. Wyraźny kontrast może wymagać rozjaśnienia i późniejszego odświeżania tonu. Ponieważ jaśniejsze kosmyki pozostają stale widoczne przy twarzy, warto dbać o ich kondycję: stosować pielęgnację odpowiednią do włosów rozjaśnianych i nie przeciążać ich dużą ilością serum.
Wskazówka: przed większą zmianą pokaż fryzjerowi, jak nosisz włosy na co dzień. Łatwiej wtedy dobrać długość warstw do upięć, a koloryzację do gęstości, kondycji i naturalnej bazy. Jeśli planujesz chłodny blond, zapytaj również o sposób jego późniejszego tonowania i pielęgnacji.
